ŠKODA napędza pasję.


W 2019 roku ŠKODA po raz 16 była jednym z kluczowych sponsorów Tour de France. Od wielu lat czeskie samochody stanowią fundament kolumny wyścigu. Zaangażowanie ŠKODY w najważniejszy wyścig świata wywodzi się z dziedzictwem motoryzacyjnej marki, której początki wiążą się właśnie z produkcją rowerów. W lipcu 2019 roku byliśmy świadkami ciekawego wydarzenia, które połączyło tradycję z nowoczesnością.

 Każdego roku, podczas Tour de France odbywa się jednodniowy wyścig dla amatorów, którzy mają szansę przejechania jednego z etapów wyznaczonego dla zawodowców. W 2019 roku, czeski miłośnik starych rowerów- Vladimír Vidim postanowił uczcić partnerstwo ŠKODY i Tour de France w nietypowy sposób. Kolarz-amator bazując na starych zdjęciach i archiwalnych zapiskach zbudował od podstaw legendarny dwuślad SLAVIA. SLAVIA to pierwszy rower wyprodukowany przez Vaclava Laurina i Vaclawa Klementa- założycieli fabryki w Mladej Boleslav w 1895 roku. Największym problemem dla Vladimira było odtworzenie kątów ramy, jednak udało się znaleźć odpowiednie rozwiązanie tak aby jego SLAVIA pozwoliła na podjęcie próby przejechania etapu Touru dla amatorów. Kilka miesięcy przed wyścigiem udało się ukończyć budowę osiemnastokilowej maszyny, która, podobnie jak oryginał, nie była wyposażona w hamulce i przerzutki.
Z takim właśnie rowerem Vladimír Vidim w lipcu udał się do Albertville aby stanąć na starcie L?Étape- wyścigu dla amatorów. Odcinek, który parę dni później zadecydował o zwycięstwie Egana Bernala w 106 Wielkiej Pętli, liczył 135 kilometrów o sumie przewyższeń 4563 metrów i kończył się prawie 30 kilometrowym podjazdem do alpejskiego kurortu Val Thorens. Żeby jeszcze bardziej uwiarygodnić swój wyczyn czeski pasjonat postanowił użyć ubioru i akcesoriów z końcówki XIX wieku. Możemy sobie tylko wyobrazić jakie zainteresowanie wzbudzał Vladimír wśród innych uczestników L?Étape. Sam wyścig udało się ukończyć dzielnemu Czechowi w 17 godzin i 17 minut i linię mety przekroczył koło północy. Tym samym przekroczył limit czasowy i oficjalnie został zdyskwalifikowany, jednak, mimo to, po przekroczeniu kreski czekał na niego medal i gratulację za heroiczny wyczyn. Największym problemem dla Vladimíra były sztywne podjazdy i szybkie zjazdy. Trudności spowodowane były oczywiście archaiczną konstrukcją roweru bez hamulców i przerzutki. Czech musiał pokonywać niektóre podjazdy na piechotę, a w obawie o bezpieczeństwo innych zawodników na zjazdach również biegł z rowerem u boku. Po przekroczeniu mety okazało się, że 40 kilometrów etapu Vladimír pokonał na piechotę. Podkreśla to determinację Czecha, ponieważ nie tylko przejechał ciężki alpejski odcinek na rowerze z innej epoki, ale także praktycznie przebiegł maraton górski.  
Wyczyn Vladimíra Vidima jest doskonałym przykładem pasji, oddania swojemu hobby, jak i determinacji. Na całej trasie kolarz spotykał się z nieprawdopodobnym dopingiem i uznaniem innych zawodników. Do swojego wyczynu Czech został zainspirowany przez ŠKODĘ. Autami tej marki Vladimír porusza się od dawna, a kolarska tradycja firmy towarzyszy przedsiębiorstwu do dzisiaj dzięki partnerstwu w Tour de France, czy akcji WeLoveCycling. ŠKODA to coś więcej niż fabryka samochodów- ŠKODA to pasja i styl życia.  

Zobacz także: